Zanieczyszczenie powietrza osiąga wysoki poziom i wiemy o tym nie od dziś, ale prawda jest taka, że w dużych miastach wskaźniki smogu biją na alarm, bo normy przekraczane są już nie kilkukrotnie, ale - jak dziś - nawet o 800%. Nie są to tylko spostrzeżenia zaniepokojonych mieszkańców nie mogących przedrzeć się przez mgłę i zanoszących się kaszlem po przekroczeniu progu domu – bo to zanieczyszczenie jest fizycznie odczuwalne. Zagraniczna prasa rozpisuje się na temat tego, że w Polsce oddychamy najgorszym w Europie powietrzem; w dniu rekordowego smogu jego jakość była gorsza niż w Pekinie.

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska zlecił stworzenie specjalnych aplikacji informujących o tym, jak zmienia się poziom smogu i kiedy możemy spodziewać się kolejnego piku. Tak moment nastąpił właśnie dziś, dlatego jeśli nie zaopatrzyliście się w aparat mierzący stężenie szkodliwych substancji w powietrzu warto poratować się narzędziem, które pozwoli monitorować te zmiany przez telefon. Niektóre z apek są na tyle precyzyjne, że potrafią wskazać konkretne trujące substancje przeważające nad określonym regionem. Powstał nawet kalkulator smogowy pozwalający przełożyć zanieczyszczenie powietrza na ilość wypalonych dziennie papierosów.

Do akcji antysmogowej włączył się też Uber proponując swoim klientom przejazdy współdzielone czyli możliwość dzielenia rachunku między współpasażerów, tak aby połączyć kursy jednym samochodem w kilka miejsc. Wystarczy przy zamówieniu auta wpisać specjalny kod, a po dojechaniu do celu zaakceptować wiadomość dotyczącą wybranej opcji płatności. 

Sprawdźcie, w które antysmogowe apki warto się zaopatrzyć.