Z czerwoną pomadką jest jak z małą czarną. Wiesz, że każda kobieta powinna ją mieć, że ten kolor pasuje każdemu i na każdą okazję. Tyle w teorii. W praktyce trudniejsze od dobrania twarzowego odcienia czerwieni jest tylko dopasowanie odpowiedniego podkładu do karnacji. Dlatego dziewczyn, które marzą, by nosić czerwień, jest zdecydowanie więcej od tych, które robią to w tak naturalny sposób, jak np. Taylor Swift. Jak wybrać tę jedyną? Jedna z najstarszych zasad mówi, że odcienie lekko wpadające w pomarańcz pasują osobom o ciemnej karnacji, a te z dodatkiem niebieskiego pigmentu (krwistoczerwone, w stronę wina) bladym.

Ale tak naprawdę, aby znaleźć idealny dla siebie kolor i odpowiednią formułę, musisz próbować, próbować i jeszcze raz próbować. I nie kierować się pierwszym wrażeniem, bo często kolor, który wydaje się mało atrakcyjny, na ustach może okazać się tym, który odmieni twoje życie. Eksperymentuj też ze sposobem nakładania. Tą samą pomadką uzyskasz zupełnie inny efekt, jeśli zamiast nakładać ją na wyrysowany perfekcyjnie kontur, lekko wklepiesz ją w usta palcem.

Sposób na (pod)czerwień 4 kobiety, 12 czerwonych historii

„Łyk kawy wystarczy, żeby umazać kubek i siebie po łokcie” (Angelika); „Tak mocno pachniała, że instynktownie próbowałam pozbyć się zapachu spod nosa i skończyłam cała na czerwono. Spiera się z ubrań – to plus” (Kamila); „Na początku zraziłam się dziwnym kształtem sztyftu – kwadratowy, ścięty w romb, jak się tym malować? Kolor wynagrodził trud” (Alicja); „Nie przetrwała wyjścia do pubu, kolor szybko zszedł, a przez kontur, który pozostał, wyglądałam jak w makijażu z lat 90.” (Aleksandra). Nie było łatwo, ale w końcu wybrałyśmy: 12 czerwonych pomadek wartych polecenia.